OBCOKRAJOWCY
Obok naszego domu świeciły pustkami gotowe mieszkania Kraków. Ich właściciel chciał zbyt wielki czynsz za wynajem. Dlatego miał kłopot z podpisaniem umów i znalezieniem nabywców. Nikt nie był w stanie płacić dwóch tysięcy miesięcznie plus normalne opłaty za media. Ten kto dysponowałby taką gotówką miałby też swoje mieszkanie czy dom. Taka była opinia nas sąsiadów, wielokrotnie próbowaliśmy mu to wytłumaczyć, ale nie słuchał naszych rad. Wreszcie pojawiła się nutka nadziei na sfinalizowanie zamieszkania choć jednej połowy domu. Znajomy podesłał mu potencjalnych lokatorów. Przyjechali z zagranicy młodzi ludzie, których rodzice kiedyś mieszkali w naszym mieście. Byli dość zamożni. Mieszkali poza granicami naszego kraju od urodzenia, ich rodzice dbali by znali polski język. Myśleli o powrocie tutaj na stare śmiecie. Po nieznacznym obniżeniu czynszu zdecydowali się wynająć połowę domu, było ich na to stać. Chłopak był marynarzem już nieczynnym zawodowo z powodu wypadku na statku miał dożywotnio przyznaną zapewne niemałą rentę. Mieszkało im się dobrze, mieli duży ogród wokół domu, spokój i ciszę. Szybko doskonalili swój język polski. Mówili już prawie bez obcego akcentu. Polecili też gotowe mieszkania Kraków swoim rodzicom, bardzo chcieli mieć ich obok siebie.
